WŁOCHY PO NAWAŁNICACH
Dodane przez Admin dnia Listopad 07 2011 10:33:45
Po weekendowych nawałnicach fala powodziowa przepływa przez Włochy. Na północy jest już spokojnie. W Genui trwa wielkie sprzątanie. Niebezpieczeństwo grozi natomiast Dolnie Padu, tak zwanemu spichlerzowi Włoch.
Rozszerzona zawartość newsa
Po weekendowych nawałnicach fala powodziowa przepływa przez Włochy. Na północy jest już spokojnie. W Genui trwa wielkie sprzątanie. Niebezpieczeństwo grozi natomiast Dolnie Padu, tak zwanemu spichlerzowi Włoch.

O północy fala powodziowa minęła Turyn. Nie doszło tam do zalania, woda nie osiągnęła nawet przewidywanego poziomu 5 metrów - relacjonuje z Rzymu Marek Lenert, korespondent Informacyjnej Agencji Radiowej. - Za to zostawiłą za sobą ofiary śmiertelne i duże straty w Genui, Kampanii i Piemoncie.Teraz fala idzie na Dolinę Padu, która może poważnie ucierpieć. To właśnie tam znajduje się większość upraw zbóż i warzyw.
Straty liczy Genua. Tam ciągle trwa sprzątanie po nawałnicach, które przeszły w piątek, zabijając sześć osób, w tym dwójkę dzieci. Sprawą zajęła się miejscowa prokratura.Tylko w tamtejszym rejonie kilkadziesiąt osób jest rannych, a zniszczenia idą w miliony euro.
Wielu Włochów zlekceważyło ostrzeżenia przed burzami i zalaniami, co spowodowało, że poszkodowanych jest więcej niż przewidywano.
- Po tragedii w Ligurii, jaka miałą miejsce 24 października, władze ogłosiły alarm o nadchodzącym froncie burzowym z wyprzedzeniem. Włosi go zlekceważyli i schodzili do piwnic i wsiadali do aut, co groziło śmiercią - relacjonuje Lenert.
Meteorolodzy ostrzegają przed kolejnymi nawałnicami i burzami, nazywanymi "bombami wodnymi", które mogą nawiedzić także inne rejony Włoch. Przewidują także opady śniegu, przede wszystkim w Turynie i Cuneo.






Źródło: corriere.it, roma.repubblica.it, PAP, TVN24